Linia MERC zawiera tylko ponadprzeciętne akceleratory wideo AMD/Radeon, co upodabnia ją do swoich konkurentów w obliczu serii Red Devil firmy PowerColor i Nitro+ firmy Sapphire. Wszystkie trzy serie mają podobne podejście do projektowania, inżynierii i pozycjonowania, wypuszczając stare karty graficzne o surowym wyglądzie, imponującym fabrycznym przetaktowaniu i fanatycznym podejściu do systemów chłodzenia.

W rzeczywistości różnią się tylko szczegóły i niuanse pracy. Tak więc karty MERC są wyposażone w przycisk do przełączania między dwoma trybami BIOS (w trybie Rage układ pamięci otrzymuje dodatkowe zwiększenie częstotliwości) i obsługują technologię AMD Smart Access Memory, która pozwala procesorowi na wykorzystanie całej macierzy pamięci karta graficzna, znacznie przyspieszająca interakcję komponentów w komputerze.


Również karty z serii MERC słyną z gigantycznych rozmiarów. I choć Nvidia z modelami Ampere przyzwyczaiła nas już do ogromnych kolosów, które zajmują 3 sloty i nie pasują do każdego komputera, to modele MERC zostawiają wszystkich w tyle – długość Radeona RX 6900 XT to 34 centymetry, czyli o kilka centymetrów więcej niż gigant GeForce RTX 3090, czyli najmocniejszy model swojej generacji.

Za chłodzenie tej konstrukcji odpowiada ogromny podwójny grzejnik z siedmioma rurkami cieplnymi i trzema wentylatorami. Z tyłu uzupełnia go metalowy backplate, który wzmacnia masywną konstrukcję i chłodzi układy pamięci za pomocą podkładek termicznych.

Projekt linii MERC jest tak prosty, jak to tylko możliwe. Plastikowa obudowa jest po prostu pomalowana na czarno, jedynym znakiem identyfikacyjnym jest celowo niechlujne logo MERC na tylnym panelu. Z tego powodu karty z serii MERC łatwo pomylić ze swoimi odpowiednikami z linii QICK. Odróżnić je można po perforacji obudowy – modele MERC jej nie mają, mają ją przetaktowane QICK.