Pomimo faktu, że rdzeń rynku graczy na PC stanowią zwykli fani gier z bardzo przystępnymi konfiguracjami, to jednak gracze-entuzjaści posuwają branżę do przodu. To właśnie dla nich duże marki uwielbiają produkować drogie urządzenia gamingowe, które przesuwają utarte granice, wywołują zachwyt na targach technologicznych i mogą stać się przedmiotem zazdrości, jakby to był nowy Aston Martin znanego brytyjskiego szpiega. Jak zapewne się domyślacie, jest to kategoria bezkompromisowych laptopów gamingowych Gigabyte Aero.

Ledwo stawiając stopę na rynku laptopów, tajwańska marka natychmiast próbowała podnieść poprzeczkę tak wysoko, aby tylko najodważniejsi i najsilniejsi mogli jej dosięgnąć. Dla przedstawicieli tej rodziny absolutną normą jest rzadko spotykany wyświetlacz OLED i AMOLED, procesor kalibru Core i9, karta graficzna RTX 3080, dysk SSD o pojemności kilku terabajtów i 64 GB pamięci RAM. Wszystko to jest dobrze zapakowane w lekką (średnio 2 kg) i cienką obudowę. Typowy laptop Gigabyte Aero ma grubość 20 mm i jest o kilka mm mniejszy niż modele MSI Thin, które są uważane za jedne z najcieńszych laptopów gamingowych na rynku.


Takie połączenie mocy sprzętowej i wyposażenia pozwala używać laptopa nie tylko do gier, lecz także do pracy. Co więcej, na szczęście moc karty graficznej jest wystarczająca do renderowania w 4K, tak potężny procesor może z powodzeniem kierować całym krajem, a jakość i odwzorowanie kolorów wyświetlacza są idealne do pracy z grafiką. Nie każdy "twórczy" laptop ma 100% pokrycia spektrum kolorów DCI P3, certyfikat Pantone oraz obsługę HDR10. Dodaj do karty graficznej słowo Quadro, a umowny Gigabyte Aero 15 KC można zaliczać do szeregów stacji roboczych, gdzie będzie miał minimalną konkurencję.

Oczywiście takie urządzenia nie należą do najtańszych, a więc laptop z takim wypełnieniem będzie kosztował kupującego około 4 tysięcy dolarów. Jest to jednak skrajny przypadek, a więc większość przedstawicieli serii o prostszej konfiguracji kosztuje średnio od 2 do 3 tysięcy dolarów. Dla tych, którzy nie potrzebują nadwyżki mocy, Gigabyte wypuściło podobną linię notebooków Aorus, w których nacisk kładziony jest nie na ekrany OLED, lecz na wygodę korzystania z klawiatury oraz szybkość reakcji w grach.