Dyktafon Roland R-07
![]() |
Roland R-07 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Przed zakupem zawsze zapytaj doradcę sklepu internetowego o specyfikację i skład zestawu produktu
Katalog Roland 2026 - nowości, hity sprzedaży i najbardziej aktualne modele Roland.
Rejestratory Roland ewolucja
Po prawie 10 latach japońskie korporacje wydały zaktualizowaną wersję swojego przenośnego rejestratora/dyktafonu R-05. Nie wiadomo dlaczego i jak, ale nowy model nazywa się R-07, a szósta wersja, jak widać, zniknęła gdzieś w procesie. Podobnie jak jego poprzednik, R-07 wyróżnia się przyjemnym designem, niewielkimi gabarytami, dość wysokiej jakości mikrofonem stereo, poszerzonym zakresem częstotliwości (20 – 40000 Hz) i możliwością nagrywania dźwięku w rozdzielczości do 24 bit/96 kHz. W Roland twierdzą, że starali się zachować równowagę między prostotą a funkcjonalnością, aby rejestrator mógł być z powodzeniem używany przez każdego, czy to dziennikarza, studenta czy muzyka.
Zarządzaj ze smartfona, słuchaj przez bezprzewodowe słuchawki
Główna różnica między R-07 a jego poprzednikiem polega na obecności odbiornika Bluetooth, umożliwiającego zarządzanie rejestratorem za pomocą smartfona i używanie bezprzewodowych słuchawek do monitoringu. Obsługiwane są kodeki aptX i aptX low latency. Zamiast smartfona, nagraniami można zarządzać w tradycyjny sposób za pomocą wbudowanego monochromatycznego wyświetlacza. W R-07 dobrze zrealizowano „zabezpieczenie przed błędem użytkownika”. Po pierwsze, nagrywa równocześnie dwa pliki audio (WAV + WAV lub WAV + MP3), z których jeden jest przetworzony, a drugi czysty, z obniżoną głośnością. Jest to konieczne w sytuacjach, gdy użyto wbudowanego limitera na głośnym źródle, co powoduje przesterowanie nagrania (czyli brzmi nieczysto i z przesterowaniem). W takiej sytuacji można skorzystać z „czystej” kopii, nie martwiąc się, że cała praca jest stracona.
Wbudowany metronom, tuner i tryb scen
Z innych funkcji warto wspomnieć o wbudowanym metronomie z tunerem, trybie scen do wstępnego ustawiania parametrów nagrywania w różnych sytuacjach. Oprócz limitera, na pokładzie znajduje się także prosty pogłos. Wszystko to zasilane jest dwoma bateriami AA (wystarcza na 10-15 godzin), a jako wewnętrzne magazynowanie danych wykorzystywane są karty formatu microSD i SDHC. Wygląda na to, że mógłby to być idealny rejestrator/dyktafon, gdyby nie jedno „ale”. W Roland coś namieszali z połączeniem USB: prędkość przesyłania plików na komputer jest bardzo wolna, czasami spada do 700 kb/s. Stary R-05 kopiował o wiele szybciej, więc czytnik kart przychodzi z pomocą. Rejestrator przewiduje także nagrywanie przy podłączeniu zasilania przez USB bez baterii, ale w takim przypadku na nagraniach słychać obcy trzask.












