V-MODA Crossfade Wireless
![]() | Produkt jest niedostępny Konstrukcja: nauszne, zamknięte; pełnowymiarowe Over-Ear; Łączność: kombinowane; mini Jack (3.5 mm); Wersja Bluetooth: Bluetooth; Doprowadzenie kabla: jednostronne; Zasięg (m): 10; Odpinany kabel; Impedancja (Ohm): 30; Pasmo przenoszenia (Hz): 5 – 30000; Czułość (dB): 107; Średnica przetwornika (mm): 50 |
V-MODA Crossfade Wireless | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Przed zakupem zawsze zapytaj doradcę sklepu internetowego o specyfikację i skład zestawu produktu
Katalog V-MODA 2026 - nowości, hity sprzedaży i najbardziej aktualne modele V-MODA.


Retro dizajn à la lata 80. dla amatora, mi się podoba. Gęste, powiedziałbym, ciasne dopasowanie, ale dzięki temu nie spadną przy nagłym ruchu. Doskonały dźwięk. Rock, ciężki rock, klasyka brzmią świetnie: wyraźny, podkreślony, ale nie dudniący bas, przestrzenne wysokie tony i szczegółowe średnie, gitara i wokal są fascynujące, bardzo muzykalne słuchawki. O elektronice nic nie powiem - nie słuchałem. Z kablem jeszcze lepiej, ale i bez niego z iPada bardzo godnie. Porównywałem z najlepszymi bezprzewodowymi od AKG, DENON, Sennheiser - nie na ich korzyść. Na razie się nie pojawiły. Jedynie mogą być trochę cięższe, niż by się chciało, ale to obiektywna konieczność. właśnie kupiłem/kupiłam V-MODA Crossfade Wireless polecam kupić koniecznie |
Ciekawy design, solidna konstrukcja. Dźwięk jest po prostu okropny, nie mogłem się do niego przyzwyczaić, w rezultacie przeszedłem na Shure. Ciągły szum i chaos, wypróbowałem wszystkie opcje, w tym po kablu na profesjonalnym sprzęcie studyjnym. Wszystko bezskutecznie. Dodatkowo zmiana głośności mocno wpływa na brzmienie. Słuchawki są dość ciężkie i wcale się nie składają, a przyciski sterujące są bardzo niewygodne. Przy wysokiej głośności muzykę doskonale słychać w otoczeniu. używam V-MODA Crossfade Wireless miesiąc i więcej polecam nie kupować |
Model jest hybrydową wersją słynnego Crossfade M 100 i w 2016 roku trafił na TOP najlepszych słuchawek bezprzewodowych według opinii użytkowników.
Futurystyczny design
Seria V-MODA Crossfade ma futurystyczny sześciokątny kształt misy. Wymienne metalowe osłony na zewnątrz są dostępne w różnych kolorach i z nadrukami 3D, co pozwala na personalizację słuchawek. Twarda etui wygląda nie mniej futurystycznie i przypomina nieco urządzenie z arsenału Predatora z filmu o tej samej nazwie.
Miękkie skórzane nauszniki zapewniają dokładne i wygodne dopasowanie, a szeroki pałąk jest regulowany i łatwo rozciąga się na prawie całą szerokość, ale sama konstrukcja nie obraca się ani nie składa. Do noszenia w etui nie stanowi to problemu, jest on zaprojektowany w specjalny sposób, ale noszenie modelu na szyi nie będzie zbyt wygodne.
Łączność i autonomia
Ponieważ słuchawki są hybrydowe, są dostarczane z odłączanym kablem audio, a także z 3 przyciskami do sterowania połączeniem bezprzewodowym. Parowanie Bluetooth działa dość stabilnie, a jakość dźwięku „bezprzewodowo” praktycznie nie ustępuje przewodowemu, zwłaszcza podczas grania na urządzeniach Apple, dzięki wsparciu ich autorskiego kodeka AAC.
Słuchawki działają z wbudowanego akumulatora bez ładowania nawet do 12 godzin i to generalnie dobry wynik jak na pełnowymiarowy model, który ma wbudowane przetworniki neodymowe 50 mm o czułości 107 dB.
Dźwięk
Dźwięk Crossfade Wireless jest nie tylko głośny, ale także nasycony na wszystkich zadeklarowanych częstotliwościach z zakresu 5 - 30 000 Hz. Scena jest jasna, soczysta, bas jest akcentowany, nie rozmyty, wysokie tony nie są ucinane, a środek pozwala w pełni cieszyć się wokalem, solowymi instrumentami i zespołem.
Za swoje pieniądze (350 - 400 USD), pod względem jakości dźwięku, przenośności i ergonomii, V-MODA Crossfade Wireless to dobra połowa konkurentów takich marek jak AKG czy Sony. Ale miłośnicy klasyki raczej nie będą pasować, ze względu na zbyt niestandardowy konstrukcja.























