Kultywator Hyundai T2000-E
![]() | Produkt jest niedostępny Kultywator z cichym silnikiem elektrycznym 2000W na pokładzie. Model przeznaczony jest przede wszystkim do otwartych lub zamkniętych podwórek, takich jak szklarnie, szklarnie itp. Wyposażony w 4 nożyce do uprawy gleby, maksymalna szerokość robocza to 55 cm Stosunkowo niska waga zwiększa zwrotność urządzenia. Jest wygodne koło transportowe. Wśród innych cech konstrukcyjnych zwracamy uwagę na ograniczenie roślin, które nie pozwolą im pomylić się w narzędziu roboczym. |
Kultywator z cichym silnikiem elektrycznym 2000W na pokładzie. Model przeznaczony jest przede wszystkim do otwartych lub zamkniętych podwórek, takich jak szklarnie, szklarnie itp. Wyposażony w 4 nożyce do uprawy gleby, maksymalna szerokość robocza to 55 cm Stosunkowo niska waga zwiększa zwrotność urządzenia. Jest wygodne koło transportowe. Wśród innych cech konstrukcyjnych zwracamy uwagę na ograniczenie roślin, które nie pozwolą im pomylić się w narzędziu roboczym.
|
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Przed zakupem zawsze zapytaj doradcę sklepu internetowego o specyfikację i skład zestawu produktu
Katalog Hyundai 2026 - nowości, hity sprzedaży i najbardziej aktualne modele Hyundai.


Dla moich 4 arów nada się ten kultywator. Nie lubię benzynowych urządzeń. Mam elektryczny trymer Makita 1000 W, elektryczną pilarkę łańcuchową Makita 2 kW, radzą sobie ze swoimi zadaniami. Staram się kupować narzędzia do konkretnych zadań. W żadnym wypadku nie narzucam swojej opinii, kto chce modele benzynowe, proszę bardzo kupować, są mocniejsze i lepiej radzą sobie z nieużytkami, szybciej wykonują orkę, mniej czasu spędza się na obróbce gleby. Uzupełnienie do opinii z 17 lutego 2014. Używałem 1 maja 2014 na glebie tego kultivatora. Wrażenia mieszane. Lepszy niż łopatą, ale gorszy niż kret z silnikiem benzynowym. Na małych powierzchniach do 6 arów, myślę, że można go używać. Ale nie oczekujcie od tego kultivatora szczególnej wydajności. Na głębokość 20-23 cm za jednym przejściem można przejść, ale powoli, nie tak jak ciężkimi kultivatorami. Na wszystkich filmach zamieszczonych na tej stronie kultivator skacze, to z powodu nieumiejętnego użytkowania. Trzeba prawidłowo używać redlicy, zagłębiać ją i poruszając kultivatorem z boku na bok zagłębić frezy na odpowiednią głębokość, potem podnieść redlicę i kultivator przesuwa się nieco do przodu o 7 centymetrów i znów zagłębiamy redlicę i poruszamy kultivatorem z boku na bok. Zadanie męczące, ale co zrobić, za to za jednym przejściem na odpowiednią głębokość. Próbowałem na dwa przejścia, najpierw na 15 cm, potem dobić do 23 cm, topi się, słabo przesuwa do przodu, brak podparcia na przednie koło, koło tonie w uprawianej glebie. Pracuje cicho, sąsiedzi nie od razu się zorientowali, że pracuję kultivatorem. Bezpiecznik to dobra rzecz, gdy tylko freza natrafia na przeszkodę (na przykład na duży kamień w glebie), to bezpiecznik od razu działa i wyłącza zasilanie silnika. Kilka razy natknąłem się na cegłę i na ogrodzenie grządki. Gleba po użyciu kultivatora luźna, miękka, po łopacie takiej gleby nie miałem. Nie próbowałem obciążać kultivatora, chociaż po zakupie rozważałem tę kwestię. Brak uchwytu do przenoszenia kultywatora z przodu kultywatora, nad kołem transportowym, jak w elektrycznym kultywatorze "Teksas" (prawie klon Hyundai lub odwrotnie). Myślę, że zrobię to samodzielnie. Przy pierwszym użyciu musiałem dwa razy dociągnąć linkę sprzęgła (albo linka się rozciąga, albo pasek się rozciąga), mimo że przed orką ustawiłem sprzęgło. Noże mogłyby mieć nawet 28 cm średnicy, myślę, że silnik by sobie poradził. Z tarczami ochronnymi źle wgryza się w ziemię, działają jak ograniczniki, noże nie dosięgają tarcz na 5 cm z każdej strony, zawisają na twardej glebie i nie pozwalają nożom zagłębiać się na odpowiednią głębokość. Prawie od razu je zdjąłem i było lepiej. Zakopuje chwasty, w przeciwieństwie do dużych benzynowych, które wyrzucają duże korzenie na powierzchnię. Do szklarni myślę, że niezbyt się nadaje, przednie koło nie pozwala na obróbkę narożników szklarni (chyba że szklarnia jest duża lub można zdjąć koło). |
Głębokość obróbki jest określona do 25 cm. Ale myślę, że średnica frezów jest mniejsza o 3 cm niż podano, więc i głębokość będzie mniejsza. Maksimum 20 cm. Nie oczekuję cudów od kultywatora. Wiedziałem, że modele elektryczne nie są przeznaczone do ciężkich gleb i dużych powierzchni. Mam ogród 4 ary, a ziemia była przez 20 lat obrabiana łopatą, nie jest to oczywiście puch, ale nie glina. Myślę, że w ciągu 2 przejazdów obrobię glebę tym kultywatorem. Silnik elektryczny bez obciążenia (z zamontowanymi frezami) pracuje bardzo cicho. Na glebie jeszcze nie używany. Kupiłem ten agregat w lutym 2014 roku przez sklep internetowy. Średnica frezów nie wynosi 28 cm, jak podano, a tylko 25 cm. Szerokość obróbki to nie 55 cm, a tylko 45 cm. Zmierzyłem szerokość, montując frezy na kultywatorze, od najbardziej lewej części noża frezu po lewej stronie kultywatora do najbardziej prawej części noża frezu po prawej stronie i wynosi 45 cm. W jaki sposób ten kultywator może obrobić glebę na więcej niż 10 cm? właśnie kupiłem/kupiłam Hyundai T2000-E |
Dodatek do recenzji z dnia 01.05.2014. Używanie urządzenia drugi sezon. Wymieniłem pręt mocujący uchwyty operatora do ramy kultywatora. Użyłem rury profilowej 50/50, z której wykonałem tę belkę z poprzecznym wsparciem. Stara mocno się wyginała, jak napisałem w poprzedniej recenzji. Frezy są oczywiście trochę za małe, mają 25 cm średnicy, gdyby miały 28 cm, byłoby łatwiej operować tym kultywatorem. Do przodu idzie wolno, jeśli obrabia się na głębokość 23-25 cm, zapada się w ziemię i póki nie wyjmie się lemiesza i nie zrobi nacisku na koło, nie idzie do przodu (to widać na wideo). Koło przy takim sposobie obróbki gleby powinno mieć większą średnicę i być szersze, w przeciwnym razie koło tonie w glebie lub zatrzymuje się napotykając nawet małą „górkę” i nie porusza się dalej. Chcę zaadaptować koło o większej średnicy 18 cm i szerokości 5,5 cm. Z bocznymi talerzami próbowałem, kultywator zbaczał na już zaorany teren. Może robię coś nie tak? Chciałbym zobaczyć wideo z pracy tym kultywatorem, ktoś, kto go używa, ale nie tak jak na innych wideo, gdzie przeciągają go do przodu i tyłu albo gdzie skacze jak koń wyścigowy. Wszystko poniżej. Wszystko niżej. używam Hyundai T2000-E miesiąc i więcej |
Wydajna i cicha technologia ogrodowa
Sieciowy kultywator elektryczny Hyundai T2000-E należy do górnego segmentu cenowego klasy daczy maszyn rolniczych i pod względem funkcjonalności, z wyjątkiem zakresu działania, niewiele ustępuje przeciętnym modelom z silnikami spalinowymi. Urządzenie wyposażone jest w mocny silnik elektryczny o mocy 2000 W, który zapewnia wydajną uprawę rabat na glebach gliniastych, piaszczystych i zadbanych. Pomimo dużej mocy silnik, o dziwo, pracuje bez nadmiernego hałasu (82 dB). Doskonałe parametry elektryczne silnika marki Hyundai wiążą się z niewielkimi wymaganiami odnośnie parametrów kabla połączeniowego, który może być bezpiecznie użyty do podłączenia. Urządzenie działa bez problemów z przewodami o małym przekroju (1,5 mm2).
Reduktor łańcucha
Spośród urządzeń elektromotorycznych kultywator wygląda na nieporęczny i ciężki (30 kg). Przyzwoita waga i duże wymiary gorzej wpływają na obsługę i manewrowość maszyny, ale korzystnie wpływają na maksymalną szerokość i głębokość spulchniania (45x26 cm). Obrót z silnika przenoszony jest na niezawodny reduktor łańcucha przy udziale sprzęgła z paskiem klinowym. Producent zapewnia, że w tym przypadku traci się nie więcej niż 5% momentu obrotowego silnika, co pozwala na maksymalne wykorzystanie potencjału elektrowni. Zastosowanie mechanizmu sprzęgłowego, a także obecność redlicy, zbliża ten model do „dorosłych” ciągników benzynowych prowadzonych z tyłu. Kultywator jest wyposażony w 4 kute stalowe frezy szablaste o średnicy 28 cm i ukosowarki tarczowe, które są montowane parami po obu stronach przekładni.
Mechanizm sprzęgła
Małe kółko transportowe jest zamontowane na przednim wsporniku maszyny ogrodniczej, a regulowana na wysokość drążek w kształcie litery V jest zamontowany z tyłu ramy. Panel sterowania jest zamontowany pod prawym uchwytem. Posiada wtyczkę do podłączenia kabla zasilającego, a także przycisk do blokowania przypadkowego uruchomienia oraz dźwignię do włączania silnika, którą należy wcisnąć jednocześnie podczas uruchamiania silnika. Pod lewą ręką znajduje się dźwignia sprzęgła, której naciśnięcie przenosi obrót na frezy robocze. Ogólnie rzecz biorąc, kultywator spełnia oczekiwania użytkowników i dobrze radzi sobie na małych działkach do 10 akrów.

