Ładowarka Deca Matic 116
![]() | Produkt jest niedostępny Rodzaj urządzenia: prostownik; Typ: impulsowy; Napięcie akumulatorów: 12 В; Pojemność ładowanego akumulatora 12 V (Ah): 5 – 90; USB-A: USB-A (szybkie ładowanie): USB-C: Źródło zasilania: 230 В; Pobór mocy (ładowanie) (W): 80; Wymiary (mm): 160x225x95; Waga (kg): 1.6; |
Deca Matic 116 | |||||||||||||||||||||||||||
| |||||||||||||||||||||||||||
Przed zakupem zawsze zapytaj doradcę sklepu internetowego o specyfikację i skład zestawu produktu
Katalog Deca 2026 - nowości, hity sprzedaży i najbardziej aktualne modele Deca.
kupiłem około 5 lat temu. Wszystko w porządku. Ładuje akumulator szybko. Jedyny minus to brak amperomierza. brak instrukcji w języku rosyjskim. używam Deca Matic 116 miesiąc i więcej |
Doskonałe automatyczne urządzenie ładujące. Nie potrzebuje amperomierza. Ładuje akumulator impulsami. Do ładowania jak znalazł. Pełny automat. Ustaw i zapomnij. Utrzymuje akumulator w trybie lekkiego doładowania po zakończeniu ładowania. Łatwy do przenoszenia, lekki. Plastik jest trwały. Nie. |
Można było kupić tanio i się martwić )), albo kupić coś odpowiedniego i mieć spokój. Z ładowarki jestem zadowolony. Podoba mi się, że nie trzeba zdejmować klem z samochodu i nie trzeba pilnować - biegać w nocy, żeby zmniejszyć napięcie czy odłączać ładowarki, żeby akumulator nie kipiał. Mam Matiz 116, podnosi napięcie do 14.5 (około 50 min) i powoli zmniejsza do 13.1, żeby nie uszkodzić akumulatora. I zaczyna od nowa. Gdy akumulator jest naładowany (10 godzin zalecane dla 60a. akumul.) to co kilka minut miga na zielono - naładowany lub na żółto - ładuje. Czyli ładowarka utrzymuje go w naładowanym stanie, nie szkodząc ani akumulatorowi, ani autoelektronice. (Sprawdzałem testerem) Na początku obawiałem się, że napięcie w sieci jest niestabilne, więc podłączałem przez stabilizator. Potem na jakimś forum zobaczyłem, że elektronika jest za transformatorem obniżającym w ładowarce. Czyli myślę, że spadki lub wzrosty napięcia w sieci nie mają na nią dużego wpływu. Jednak na wszelki wypadek teraz podłączam przez wyłącznik. Nie odkręcam korków z akumulatora, nie zdejmuję klem. Stary, padnięty akumulator wystarczało ładować do uruchomienia auta przez 15 minut. Byłoby dobrze, gdyby można było z niego korzystać również na ulicy. Chociaż myślę, że można spróbować ładować przez zapalniczkę, widziałem taką opcję na oficjalnej stronie. używam Deca Matic 116 miesiąc i więcej polecam kupić koniecznie |
Włoski przedstawiciel rodziny ładowarek do akumulatorów samochodowych obsługuje w pełni automatyczną pracę - nie ma potrzeby ingerowania w proces jej funkcjonowania. Gdy akumulator zostanie w pełni naładowana, urządzenie wyłączy się automatycznie i będzie nadal utrzymywało pełne naładowanie akumulatora.
Wszechstronność
Deca Matic 116 przeznaczony jest do ładowania wszystkich typów akumulatorów o napięciu 12 V i wydajności od 5 do 90 A/h. Przy prądzie ładowania 6 A uzupełnianie rezerw energetycznych akumulatorów następuje dość szybko. Całkowita moc urządzenia to 80 w, więc jego działanie ma minimalny wpływ na rachunki za energię.
Niezawodność
Proces ładowania rozpoczyna się natychmiast po podłączeniu urządzenia i podłączeniu jego przewodów do akumulatora samochodowego. Należy zauważyć, że ze względu na niewielkie rozmiary „krokodyle” z trudem mieszczą się na zaciskach akumulatora. Ale na pewno nie należy się martwić o bezpieczeństwo urządzenia – zabezpieczenie przed przegrzaniem, zwarciem, przeciążeniem i nieprawidłową polaryzacją sprawiają, że Deca Matic 116 jest jedną z najbardziej niezawodnych ładowarek w swojej klasie. Dodatkowo urządzenie wyposażone jest w pamięć - w przypadku przerw w zasilaniu proces ładowania jest kontynuowany z przerwanego miejsca.
Wskaźnik
Na przednim panelu solidnej obudowy modelu znajdują się 4 wskaźniki świetlne, sygnalizujące obecność zasilania, konieczność zmiany biegunowości, ładowanie akumulatora i koniec napełniania zbiorników energii akumulatora. Wszystkie mają właściwości czysto informacyjne, ponieważ proces ładowania odbywa się z maksymalnym stopniem automatyzacji.
















