Zasilacz awaryjny (UPS) RITAR RTSW-500D12 500 VA
![]() | Produkt jest niedostępny Rodzaj: interaktywny; Rodzaj: zwykły (Tower); Czas przełączania na baterię (ms): 6; Napięcie wejściowe: 1 faza (230V); Zakres napięcia wejściowego (V): 175 – 270; Najwyższa moc wyjściowa (VA): 500; Nominalna moc wyjściowa (W): 300; Kształt przebiegu sinusoidy: czysta sinusoida (PSW); Wymiary (mm): 140x85x260 |
RITAR RTSW-500D12 500 VA 500 VA 600 VA | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Informacje zawarte w opisie modelu służą wyłącznie do celów informacyjnych.
Przed zakupem zawsze zapytaj doradcę sklepu internetowego o specyfikację i skład zestawu produktu
Katalog RITAR 2026 - nowości, hity sprzedaży i najbardziej aktualne modele RITAR.
Przed zakupem zawsze zapytaj doradcę sklepu internetowego o specyfikację i skład zestawu produktu
Katalog RITAR 2026 - nowości, hity sprzedaży i najbardziej aktualne modele RITAR.

Jak wybrać zasilacz UPSMetody wyboru UPS do kotła, komputera, lodówki i innego sprzętu

Jak wybrać akumulator do UPSJakie są technologie akumulatorów do UPS, jak obliczyć ich wymaganą pojemność i prawidłowo uwzględnić prąd ładowania?
Recenzja modelu na podstawie opinii użytkowników
Zasilacz awaryjny RITAR RTSW-500D12 500 VA to urządzenie typu Tower, które oferuje czystą sinusoidę na wyjściu, co jest istotne dla ochrony delikatnej elektroniki. Jego czas przełączania na baterię wynosi 6 ms, co zapewnia szybkie działanie w przypadku zaniku zasilania. Produkt nie posiada wbudowanego akumulatora, ale umożliwia podłączenie zewnętrznego akumulatora 12 V, co daje elastyczność w doborze źródła zasilania. Zasilacz jest wyposażony w zabezpieczenia przed zwarciem, przeciążeniem oraz filtrowanie szumów, co zwiększa jego niezawodność. Dodatkowo, urządzenie posiada interfejs RS-232 oraz wyświetlacz, co ułatwia monitorowanie jego pracy. Mimo że niektóre opinie dotyczące modelu RTSW-600D12 wskazują na problemy z hałasem i stabilizacją, RITAR RTSW-500D12 może być dobrym wyborem dla osób potrzebujących niezawodnego zasilania awaryjnego w warunkach domowych.
Zalety
Wady
nic nie komentuję, co chciałem, już napisałem. nie ma Nikomu nie polecam, działa błędnie, pokazuje nie 10-procentowy margines błędu, ale diabli wiedzą jaki. Zwróciłem się do sklepu, w którym kupiłem, brak jakiejkolwiek reakcji, cofnąć nie chcą, bo gwarancji już nie ma. Bardzo żałuję, że to kupiłem. |
Mieszkamy w prywatnym sektorze na przedmieściach, a nasze linie zasilające to same napowietrzne. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie dwa poważne problemy. Linie są stare, nieprzystosowane do współczesnych potrzeb, przez co napięcie często spada do 170 woltów, a czasem nawet niżej. Drugi problem pojawia się przy złej pogodzie, przy silnym wietrze lub, co gorsza, oblodzeniu. Zerwania się zdarzają i zdarzają się często. W grudniu zeszłego roku z powodu uszkodzenia linii napowietrznej osiedle było bez prądu przez prawie 12 godzin. Brak prądu oznacza brak ogrzewania. Oczywiście, można by kupić generator benzynowy, ale słyszałem, że mają kiepską sinusoidę i czasami z tego powodu kotły cierpią. A elektronika w nowoczesnym kotle jest droga, bardzo droga. Krótko mówiąc, kupiłem taki zasilacz awaryjny i akumulator trakcyjny o pojemności 35 amperogodzin. Ludzie w sieci piszą, że można używać zwykłych samochodowych i że jest to wielokrotnie tańsze. Nie zaprzeczam, można jeść kapustę i chlebki ))) Myślę, że akumulator żelowy trakcyjny ostatecznie wytrzyma o wiele dłużej niż tani akumulator rozruchowy. Kocioł nie zużywa dużo energii elektrycznej, jego moc to 100 W w szczycie. Dlatego jeśli nie podłączać nic więcej do zasilacza awaryjnego, to baterie wystarczają na trzy-cztery godziny pracy kotła. Jednak ten czas można znacznie wydłużyć, jeśli włączać kocioł na godzinę z następną godzinną lub nawet dwu godzinną przerwą. Dzięki temu dom pozostaje ciepły, a można ciągnąć nawet do 12 godzin. W każdym razie, teraz brak prądu nie jest straszny nawet w najostrzejszym mrozie. Dodatkowo ten priorytet świetnie stabilizuje napięcie wyjściowe przy pełnym chaosie na wejściu. Przy stabilizacji klikają przekaźniki, i muszę powiedzieć, że klikają głośno. A podczas pracy na bateriach zaczyna szumieć wentylatorem. Dlatego najlepiej umieścić go poza pomieszczeniem mieszkalnym, bo inaczej jego dźwięki mogą być uciążliwe. |
Dodaj opinię




















