Laptopy z systemem Windows i procesorami ARM: czy na Marsie jest życie?
Niezależnie testujemy rekomendowane przez nas produkty i technologie.

1. Czym są laptopy z procesorami ARM i co z tym wspólnego ma Apple?
Rok temu dość szczegółowo rozpatrywaliśmy całą startową linię procesorów Snapdragon i analizowaliśmy cechy procesorów ARM. Poniżej skrócona wersja.
Architekturę ARM przez długi czas używano głównie w urządzeniach mobilnych ze względu na wysoką energooszczędność i uproszczony zestaw instrukcji RISC. Dlatego przez długi czas ARM były uważane za „mobilne zabawki” ― niby, tak, ciekawe, ale do poważnej pracy nie wystarczą. I tak w 2020 roku ten stereotyp przełamała Apple swoją linią laptopowych, a później desktopowych procesorów Apple Silicon M. Po tym, jak pierwsza generacja laptopów z chipem M1 w testach syntetycznych i rzeczywistych zmiażdżyła klasyczne procesory Intel, rynek zrozumiał, że ARM potrafi konkurować z architekturą x86 nie tylko pod względem wydajności, ale i mocy. A wielu producentów zapragnęło mieć coś „jak Apple”.
Wśród chętnych znalazł się tandem Qualcomm i Microsoft, który w 2024 roku przedstawił własną linię laptopowych procesorów Snapdragon. Pod względem architektonicznym chipy Snapdragon X w dużym stopniu przypominają Apple Silicon. Zamiast oddzielnych elementów znów mamy jeden wspólny układ, podzielony na kilka bloków. Największą część zajmuje klaster rdzeni procesora Oryon, akcelerator graficzny Adreno, moduł pamięci operacyjnej, pamięć podręczna i procesor neuronowy, który teoretycznie jest potrzebny do współpracy z wbudowanymi w Copilot narzędziami AI. Ponadto na chipie znajdują się kontrolery i huby dla USB, Wi-Fi, Bluetooth i innych ważnych rzeczy.
Cała linia Snapdragon X obejmowała około różnych 10 procesorów, które można podzielić na 3 grupy:
- Snapdragon X: poziom podstawowy z 8 fizycznymi rdzeniami i okrojonym rdzeniem graficznym Adreno X1-45 o mocy 1.7 teraflopsów w porównaniu do 4.6 teraflopsów w starszych modelach)
- Snapdragon X Plus: procesory średniej klasy z 8-10 rdzeniami i zintegrowaną grafiką Adreno o maksymalnej mocy do 3.8 teraflopsów.
- Snapdragon X Elite: flagowe procesory z 12-fizycznymi rdzeniami i zintegrowaną grafiką Adreno o maksymalnej mocy do 4.6 teraflopsów.
Niezależnie od kosztu wszyscy przedstawiciele tej serii są wyposażeni w identyczną jednostkę neuronową o wydajności 45 TOPS. To ważny moment, ponieważ Microsoft wybrał jako bazowy minimum dla Copilot+ 40 TOPS i producentowi zależało, aby zachować ciągłość między wszystkimi procesorami. Również wszystkie modele Snapdragon X nie obsługują wielowątkowego przetwarzania i nie mają tradycyjnego podziału na energooszczędne i wydajne rdzenie.
2. Kompatybilność oprogramowania na Windows
Ale zanim przejdziemy do testów i liczb, warto omówić jeden ważny szczegół — kompatybilność oprogramowania z architekturą ARM. W internecie wciąż można znaleźć sprzeczne opinie: ktoś pisze „uwielbiam swojego laptopa na Snapdragon”, a ktoś inny narzeka na ciągłe zawieszenia i brak kompatybilności z potrzebnymi aplikacjami.
W ciągu ostatniego roku sytuacja znacznie się poprawiła. Według danych Microsoftu i Qualcommu ponad 95% popularnych aplikacji z top-100 (w tym przeglądarki, pakiety biurowe i oprogramowanie kreatywne jak Adobe Photoshop) ma już natywną wersję ARM64, a reszta działa przez wbudowany w Windows 11 emulator Prism. System ten pozwala uruchamiać aplikacje zarówno na x86, jak i x64, a z ostatnimi aktualizacjami otrzymał wsparcie dla nowoczesnych instrukcji jak AVX i FMA, dzięki czemu wcześniej niekompatybilne programy teraz uruchamiają się bez problemów. Tutaj można sprawdzić kompatybilność potrzebnej aplikacji.
I tu zaczynają się niuanse – Windows 10 nie posiada pełnego wsparcia dla laptopów ARM, tam był tylko stary emulator dla 32-bitowych aplikacji. Dlatego dla urządzeń Snapdragon krytycznie ważna jest właśnie Windows 11. Ale to nie wszystko: emulacja obejmuje tylko aplikacje użytkownika, ale nie sterowniki. Każdy komponent działający na poziomie jądra wymaga natywnego sterownika ARM, więc istnieje dość duża szansa, że stara drukarka lub zewnętrzna karta dźwiękowa po prostu nie zostanie wykryta przez system.
W rezultacie mamy lekki odcień loterii: aplikacja może działać poprawnie na papierze, ale zawieszać się z powodu niekompatybilności sterowników, projekt w warunkowym Bitwig nie będzie się otwierał z powodu użycia wtyczek VST z systemem ochrony iLok, a gra z anty-cheatem jak BattlEye może się w ogóle nie uruchomić. I chociaż Microsoft regularnie wypuszcza świeże aktualizacje, które systematycznie rozwiązują te problemy, należy zawsze mieć na uwadze, że istnieje szansa, że coś się nie uruchomi, będzie się zawieszać lub działać niepoprawnie. Szczególnie dotyczy to wyspecjalizowanego oprogramowania, profesjonalnych urządzeń peryferyjnych i gier. Dlatego do poważnej pracy lepiej wybierać sprawdzone rozwiązania.
3. Wydajność
| Model | Rdzenie | "Częstotliwość wielowątkowa" | "Częstotliwość jednowątkowa" | Pamięć podręczna | "GPU FLOPs" |
|---|---|---|---|---|---|
| Snapdragon X Elite (X1E-84-1DE) | 12 | 3.8 GHz | 4.3 GHz | 42 MB | 4.6 |
| Snapdragon X Elite (X1E-84-100) | 12 | 3.8 GHz | 4.2 GHz | 42 MB | 4.6 |
| Snapdragon X Elite (X1E-80-100) | 12 | 3.4 GHz | 4.0 GHz | 42 MB | 3.8 |
| Snapdragon X Elite (X1E-78-100) | 12 | 3.4 GHz | 3.4 GHz | 42 MB | 3.8 |
| Snapdragon X Plus (X1P-66-100) | 10 | 3.4 GHz | 4.0 GHz | 42 MB | 3.8 |
| Snapdragon X Plus (X1P-64-100) | 10 | 3.4 GHz | 3.4 GHz | 42 MB | 3.8 |
| Snapdragon X Plus (X1P-46-100) | 8 | 3.4 GHz | 4.0 GHz | 30 MB | 2.1 |
| Snapdragon X Plus (X1P-42-100) | 8 | 3.2 GHz | 3.4 GHz | 30 MB | 1.7 |
| Snapdragon X (X1-26-100) | 8 | – | 2.97 GHz | 30 MB | 1.7 |
Ogólnie wszystkie chipy Snapdragon X zapewniają przyzwoity poziom wydajności, jednak nie było to takie wow-efektu, jak z pierwszą generacją Apple Silicon. Ale na plusie Qualcomm udało się to, co długo nie udawało się Intelowi – a mianowicie zapewnić równy poziom wydajności z podłączoną ładowarką i na baterii.
Najmłodszy 8-rdzeniowy Snapdragon X (X1-26-100) pokazuje najsłabsze wyniki w benchmarkach. To i tak logiczne, ponieważ w jego przypadku producent zorientował się bardziej na budżetowe laptopy, które pewnie radzą sobie z codziennymi zadaniami i pracują na baterii dłużej niż większość analogów. Ogólny poziom wydajności tutaj jest mniej więcej na poziomie 12-rdzeniowego Intel Core-i5 1240P, który wyszedł w 2022 roku.
Chiny Snapdragon X Plus zajmują segment średni. Ich moc jest porównywalna z nowoczesnymi Intel Core Ultra 5 i AMD Ryzen AI 9: często wyprzedzają konkurencję w testach jednowątkowych, ale ustępują w wielowątkowych. W tym wyniki często wahają się w zależności od rodzaju obciążenia. Na przykład przy zadaniach obliczeniowych działają pewnie, ale w warunkowym Blenderze lub Lightroomie mogą zauważalnie pozostawać w tyle.
Flagowe 12-rdzeniowe Snapdragon X Elite uzyskują w Geekbench 6 od 14 do 15 tysięcy punktów w trybie wielowątkowym i na papierze zbliżają się do Apple M3 i Core Ultra 7 165H. Ale znów cierpią na brak stałości, zwłaszcza przy pracy z grafiką i wideo. Na przykład renderowanie scen w Blenderze i eksport projektów w DaVinci Resolve u topowego 12-rdzeniowego Snapdragon X1E-84-1DE zajmuje 2-3 razy więcej czasu niż u 8-rdzeniowego Apple M3.
Na koniec warto podkreślić jeszcze 2 kwestie. Pozytywny wniosek polega na tym, że w ciągu minionego roku tandem Qualcomm i Microsoft rozwiązał większość początkowych problemów i rok temu niemal w każdej recenzji niektóre testy syntetyczne w ogóle się nie uruchamiały lub pokazywały dziwne wyniki, to teraz niemal wszystko działa poprawnie. Druga strona medalu – jeśli software uruchamia się nie natywnie, lecz za pomocą emulatora, wydajność procesora może spaść o 20-30%.
4. Zużycie energii i autonomia
To chyba najmocniejsza strona laptopów na Snapdragon – pod warunkiem, że nie obciążasz systemu na pełnych obrotach. W lekkich zadaniach (przeglądanie internetu, oglądanie wideo) laptopy na Snapdragon X Elite bez problemu wytrzymują 15-20 godzin, a w trybie uśpienia prawie się nie rozładowują (1-2% naładowania w ciągu nocy). Jednak przy poważnym obciążeniu jak renderowanie lub kompilacja kodu sytuacja się zmienia, a efektywność spada.
Szczególnie jest to widoczne w porównaniu z laptopami na bazie procesorów serii Lunar Lake, w których Intel znacznie dopracował energooszczędność i naprawił stary problem, kiedy procesor znacznie obniżał częstotliwości jeżeli laptop był odłączony od prądu. Warunkowy Asus Vivobook S z Core Ultra 5 226V w trybie biurowym również może wytrzymać około 20 godzin, ale przy ciężkim obciążeniu rozładować się nie tak szybko, jak laptop z, warunkowo, Snapdragon X1-26-100. Nie mówiąc już o tym, że dodanie kilku dodatkowych gramów do baterii łatwo „zniweluje” przewagę Qualcomm.
Warto wspomnieć jeszcze o błyskawicznej szybkości włączania i wychodzenia z trybu uśpienia. Zwłaszcza w porównaniu do innych często niezgrabnych laptopów na bazie Windows.
5. Gry: już lepiej, ale problemów nie brakuje
Z grami Snapdragon ma niestety smutną sytuację. Zintegrowana grafika Adreno w chipach pierwszej generacji pozostaje „zatyczką” i nadaje się jedynie do mało wymagających gier online. DirectX 11 i 12 technicznie są obsługiwane przez sterowniki Qualcomm, ale w praktyce wiele gier cierpiało z powodu artefaktów renderingu lub po prostu się nie uruchamiało. Niemniej jednak, po roku sytuacja z kompatybilnością wygląda znacznie lepiej, zwłaszcza po dodaniu instrukcji AVX i AVX2 do emulatora Prism. Jednak doświadczenie w grach wciąż pozostawia wiele do życzenia ― niektóre gry, takie jak CS2, cierpią z powodu opóźnień wprowadzania, Apex Legends nie uruchamia się z powodu systemu anty-cheat, Disco Elysium po prostu zawiesza się przy uruchomieniu, Indiana Jones Great Circle wyświetla błąd z DX12, a w Clair Obscur: Expedition 33 nie da się grać z powodu problemów z renderingiem postaci. Dlatego praktycznie w każdym teście laptopów na Snapdragon gwarantowana jest uwaga w stylu „gra X się nie uruchomiła”.
Porównując do AMD, w ostatnich latach robi się cudowna praca z zintegrowaną grafiką. Rok temu my chwaliśmy linię zintegrowanych kart graficznych Radeon serii 7XXM, a nowsze procesory Ryzen AI z grafiką Radeon 890M poszły jeszcze dalej i oferują wydajność na poziomie mobilnej GeForce GTX 1650, pozwalając mniej więcej komfortowo grać w hity ostatnich lat. Choć na minimalnych ustawieniach z upscalerem. Intel po rozpoczęciu produkcji kart graficznych Arc również znacząco podniósł zintegrowaną grafikę. Na przykład Lunar Lake z zintegrowaną grafiką Arc praktycznie nie ustępują najnowszym rozwiązaniom od AMD i mogą pewnie uruchamiać warunkowe GTA 5, Diablo 4 czy Baldur’s Gate 3.
6. Podsumowanie: szklanka do połowy pełna czy pusta?
a jak się okaże, dowiemy się wiosną 2026 roku.
Uzyskujemy podsumowanie w stylu „szklanka do połowy pełna lub pusta”. Z jednej strony dla pierwszej generacji wyszło całkiem przyzwoicie: wydajność w porządku, autonomia wspaniała, prawie całe popularne oprogramowanie już przeniesione, a ceny całkiem adekwatne. Z drugiej strony, procesory Snapdragon X ani trochę nie osiągnęły tego przełomu w wydajności, co pierwsza generacja serii Apple M, jednocześnie nie nadają się do gier, a wychwalany blok NPU dla Copilot w większym stopniu wygląda na chwyt marketingowy. No i problem z kompatybilnością w niektórych przypadkach wciąż się nie rozwiązał: na przykład Ableton Live (jedna z najpopularniejszych DAW na rynku) wciąż nie obsługuje ARM.
A konkurencja nie śpi. Nowe Intel Lunar Lake w zadaniach biurowych wytrzymują do 15-20 godzin bez ładowania, a laptopy biurowe z nowymi Ryzen AI w pełni mogą pretendować do miana gamingowych. Przy tym wiele rozwiązań na bazie najbardziej podstawowych procesorów Ryzen i Core Ultra kosztuje tyle samo. W rezultacie rozwiązania z Snapdragon X obecnie wydają się korzystne raczej do codziennej pracy w trybie biurowym, a nie do czegoś bardziej poważnego. Zobaczymy, czy drugie pokolenie, które się spodziewa się wiosną 2026 roku, przekształci te początkowe potencjały w coś bardziej przekonującego.
Artykuły, recenzje, przydatne porady
Wszystkie materiały































